- Wpisów: 105
- Średnio co: 6 dni
- Ostatni wpis: 53 dni temu, 11:17
- Licznik odwiedzin: 2 268 / 653 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
hej .. dziś okropny dzień.. kłótnie z babcią.. z rodzicami...eh jak mam już tego dość !!;/ w Szkole na studiach .. a tao esej a to zaliczenia jakieś.. tu praca.. tu dom.. On .. jak się ogarnąć..?
( chce wszystkiemu podołać.. chcę do wszystkiego się przyłożyć by było dobrze.. w sumie esej na socjologie napisany.. jeszcze pouczyć się na Biomedykę na zaliczenie i to by było na dziś.. hhe ah z tą szkołą..
ale gdyby nie ona nie poznałabym Go mmm jego zielone oczy .... mmm rozpływam się;)
* ten słodki uśmiech^^ niby nic ale coś ma w sobie takiego że Kocham Go ponad swoje życie, ponad wszystko co możliwe..! Mój K.:** wcześniej widywaliśmy się w szkole.. może i nawet nie zwracaliśmy uwagi na siebie.. ale hmm wyszło inaczej .. ten wzrok.. uśmiech.. odpadłam na samym początku już mnie miał.. już wiedział ze będę Jego...
<3 pisaliśmy sobie najpierw na Facebooku, później poprosił o numer telefonu.. i wyszło że zgadaliśmy się na spacerek.. przyjechał do mnie.. była to już pora popołudniowa.. bo wróciłam dopiero co z pracy .. w okolicy godziny 17:00 gdy tylko się zatrzymał.. serce zaczęło mi szybciej bić.. taki natychmiastowy przypływ gorąca..uff.. wyszedł z samochodu.. nie mogłam się powstrzymać .. pocałowałam Go w usta.. taki niewinny pocałunek na przywitanie .. tak wiem nie powinnam ale nie mogłam się powstrzymać.. moje usta czekały na Jego usta.. z niecierpliwością.
) był mile zaskoczony:) od razu pojawił się na jego twarzy uśmiech.. czułam że to jest to !poszliśmy na spacerek .. miałam taką ochotę złapać Go za rękę.. jak się później okazało on tez chciał to zrobić ale bał się mojej reakcji..pojechał dopiero po północy .. nie chciałam się z nim rozstawać.. ehh ale cały czas miałam Go w głowie.. Mój K.
później Sylwester z Nim .. urwałam się z pracy by jechać do Niego.. Kocham Tego słodziaka mego:):**** Jako jedyny tak bardzo się o mnie stara.. i szanuje .. Uwielbiam tego człowieka.. chce by był już Tylko mój na wieki:)!!!
uwielbiam ten kawałek :DD !!!
i ten też!!!
))

( chce wszystkiemu podołać.. chcę do wszystkiego się przyłożyć by było dobrze.. w sumie esej na socjologie napisany.. jeszcze pouczyć się na Biomedykę na zaliczenie i to by było na dziś.. hhe ah z tą szkołą..
ale gdyby nie ona nie poznałabym Go mmm jego zielone oczy .... mmm rozpływam się;)
* ten słodki uśmiech^^ niby nic ale coś ma w sobie takiego że Kocham Go ponad swoje życie, ponad wszystko co możliwe..! Mój K.:** wcześniej widywaliśmy się w szkole.. może i nawet nie zwracaliśmy uwagi na siebie.. ale hmm wyszło inaczej .. ten wzrok.. uśmiech.. odpadłam na samym początku już mnie miał.. już wiedział ze będę Jego...
<3 pisaliśmy sobie najpierw na Facebooku, później poprosił o numer telefonu.. i wyszło że zgadaliśmy się na spacerek.. przyjechał do mnie.. była to już pora popołudniowa.. bo wróciłam dopiero co z pracy .. w okolicy godziny 17:00 gdy tylko się zatrzymał.. serce zaczęło mi szybciej bić.. taki natychmiastowy przypływ gorąca..uff.. wyszedł z samochodu.. nie mogłam się powstrzymać .. pocałowałam Go w usta.. taki niewinny pocałunek na przywitanie .. tak wiem nie powinnam ale nie mogłam się powstrzymać.. moje usta czekały na Jego usta.. z niecierpliwością.
) był mile zaskoczony:) od razu pojawił się na jego twarzy uśmiech.. czułam że to jest to !poszliśmy na spacerek .. miałam taką ochotę złapać Go za rękę.. jak się później okazało on tez chciał to zrobić ale bał się mojej reakcji..pojechał dopiero po północy .. nie chciałam się z nim rozstawać.. ehh ale cały czas miałam Go w głowie.. Mój K.
później Sylwester z Nim .. urwałam się z pracy by jechać do Niego.. Kocham Tego słodziaka mego:):**** Jako jedyny tak bardzo się o mnie stara.. i szanuje .. Uwielbiam tego człowieka.. chce by był już Tylko mój na wieki:)!!!uwielbiam ten kawałek :DD !!!
i ten też!!!
))
na na na .. było STRASZNIEE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! totalnie źle ale już jest ok ..

* tak tajemniczo.. te oczy.. mmm słodziakowo^^ cukierkowo .. i jupikajeja hej;)
**
buziaki ..
))

* tak tajemniczo.. te oczy.. mmm słodziakowo^^ cukierkowo .. i jupikajeja hej;)
**buziaki ..
))
hej Wam:* dawno nic nie pisałam cóż niby dużo się wydarzyło ale jakoś brak natchnienia by to wszystko opisać by sie z tym pogodzic... Cały czas myśle o tym człowieku .. bardzo za nim tesknie..
spotykam sie z nim czasami ale to za mało i za krótko.. może to nie jest miłośc ale przywiązanie .. bo on jest właśnie teki .. taki moj...
( K. uwielbiam Cie :**** gdybys tyle wiedział co się dzieje w mojej duszy i serduszku .. oj ..;** jutro planowane kino z NIm
* oby wypaliło.. myślami z NIm obok .. czuję jego dłonie na swoich .. rozpływam się...
ostatnio wpadło mi to pod ręce..
co by tu opowiadać.. studia się zaczęły:) jakoś leci . nie jest najgorzej .. ale w miłości w uczuciu się sypie...;/
nie lubie tak...
spotykam sie z nim czasami ale to za mało i za krótko.. może to nie jest miłośc ale przywiązanie .. bo on jest właśnie teki .. taki moj...
( K. uwielbiam Cie :**** gdybys tyle wiedział co się dzieje w mojej duszy i serduszku .. oj ..;** jutro planowane kino z NIm
* oby wypaliło.. myślami z NIm obok .. czuję jego dłonie na swoich .. rozpływam się...ostatnio wpadło mi to pod ręce..
co by tu opowiadać.. studia się zaczęły:) jakoś leci . nie jest najgorzej .. ale w miłości w uczuciu się sypie...;/
nie lubie tak...
(Trwa ładowanie załączników…)
czasami myślę,że to już nie to samo..już nie jestem sobą.. z każdym dniem inna .. bardziej zamknięta w sobie...nie ta rozrywkowa dziewczyna nie ta otwarta osoba .. nie ta..
tyle się wydarzyło,tyle zdarzeń których już trudno opisać teraz.. po takim czasie...wczoraj miałąm tą poprawkę z matmy-matura...mam nadzieję że tym razem mi się udało .. oby tak było bo tak to już nic mi nie zostaje..
wakacje spędziłam na baletach ..uczeniu się matmy...myśleniu o Panu K.
na pracy bo też pracowałam by nie myślec o problemach głownie dlatego..
czas tak szybko mija.. juz za pare dni i wrzesień.. za pare dni i kończe 19 lat;/ ten czas jak błyskawica .. a życie ja k burza.. gdy złe to ta z mocnymi piorunami,która powoduje wszelakie szkody i straty.. dobra burza to ta gdzie w trakcie świeci słońce i po niej jest tęcza.. ;/
dlaczego ta druga dobra burzea nie jest moim życiem?
z dnia na dzień coraz więcej trosk ,kłopotów jak nie w domu to okolica nawet przysoparza mnie o lęki .. o zastanawianie się po co to wszystko czy nie może sie obyc bez tego czy nie da sie życ w spokoju i dobrze tak by kazdego dnia wstając nie zastanawiac się czy jest sens dzis wstać ? czy jest sens czegokolwiek ? czy to mi coś da..
z Panem K. musze dać sobie spokój to mnie bardzo boli.. i zarazem przerasta ta myśl ze nie moge mu pomóc .pomóc zapomnieć o tej która tak go skrzywdzila...byłabym w stanie zrobic dla niego bardzo wiele .. jednak on zamknał sie na świat i nikogo tam nie wpuszcza.. nie chce sobie pozwolić na miłość,która puka do jego serduszka.. ja rozumeim skrzywdziła go bardzo .. przezył to chłopak.. ale na tym świat się nie kończy ..
trzeba dać sobie pomóc. ja chcę Ci pomagać!!
zakochana jestem w nim ale nie mozeby być razem bo on ma złamane serce po ostatnim związku;/
nie wierze czemu zawsze mnei coś takiego spotyka.. no czemu?
(
wiem że wszystkie .. prawie wszystkie moje wpisy są wpisami w których tylko narzekam i narzekam na swoje zycie .. a jednak dalej tak jest .. i nic nie moge zrobic.. sa chwile gdy jest dobrze gdy się usmiecham .. ale tego widoku mojego usmiechu juz dawno nie widzieli;/
wakacje mijaja.. wszystko siea konczy .. przemija. a moje uczucia i ból jaki mam w sercu na duszy i wgl w całej sobie inie przeminie .. nigdy ;/
chcę gdzieś isc i w samotnosci usiąsc na krancu urwiska . i myslec .. myslec nad tym jak długo możan by było spadac ..jak dłogo by to zajeło i cyz warto. a ze strachu przed samymi myslami wstac i znowu wrócic do pieprzonego swiata świata rzeczywistego i tego co najgorsze do tej rutyny !
kolejna noc bez snu .. kolejne rozterki i mysli które nie pozwalaja zasnac..
chce sie cieszyc .. ale nie mam powodów!
wakacje spędziłam na baletach ..uczeniu się matmy...myśleniu o Panu K.
na pracy bo też pracowałam by nie myślec o problemach głownie dlatego..czas tak szybko mija.. juz za pare dni i wrzesień.. za pare dni i kończe 19 lat;/ ten czas jak błyskawica .. a życie ja k burza.. gdy złe to ta z mocnymi piorunami,która powoduje wszelakie szkody i straty.. dobra burza to ta gdzie w trakcie świeci słońce i po niej jest tęcza.. ;/
dlaczego ta druga dobra burzea nie jest moim życiem?z dnia na dzień coraz więcej trosk ,kłopotów jak nie w domu to okolica nawet przysoparza mnie o lęki .. o zastanawianie się po co to wszystko czy nie może sie obyc bez tego czy nie da sie życ w spokoju i dobrze tak by kazdego dnia wstając nie zastanawiac się czy jest sens dzis wstać ? czy jest sens czegokolwiek ? czy to mi coś da..
z Panem K. musze dać sobie spokój to mnie bardzo boli.. i zarazem przerasta ta myśl ze nie moge mu pomóc .pomóc zapomnieć o tej która tak go skrzywdzila...byłabym w stanie zrobic dla niego bardzo wiele .. jednak on zamknał sie na świat i nikogo tam nie wpuszcza.. nie chce sobie pozwolić na miłość,która puka do jego serduszka.. ja rozumeim skrzywdziła go bardzo .. przezył to chłopak.. ale na tym świat się nie kończy ..
trzeba dać sobie pomóc. ja chcę Ci pomagać!!
zakochana jestem w nim ale nie mozeby być razem bo on ma złamane serce po ostatnim związku;/
nie wierze czemu zawsze mnei coś takiego spotyka.. no czemu?
(wiem że wszystkie .. prawie wszystkie moje wpisy są wpisami w których tylko narzekam i narzekam na swoje zycie .. a jednak dalej tak jest .. i nic nie moge zrobic.. sa chwile gdy jest dobrze gdy się usmiecham .. ale tego widoku mojego usmiechu juz dawno nie widzieli;/

wakacje mijaja.. wszystko siea konczy .. przemija. a moje uczucia i ból jaki mam w sercu na duszy i wgl w całej sobie inie przeminie .. nigdy ;/

chcę gdzieś isc i w samotnosci usiąsc na krancu urwiska . i myslec .. myslec nad tym jak długo możan by było spadac ..jak dłogo by to zajeło i cyz warto. a ze strachu przed samymi myslami wstac i znowu wrócic do pieprzonego swiata świata rzeczywistego i tego co najgorsze do tej rutyny !
kolejna noc bez snu .. kolejne rozterki i mysli które nie pozwalaja zasnac..
chce sie cieszyc .. ale nie mam powodów!
ta piosenka jest super.. cały dzień jej słucham.. i wcale a wcale mi sie nie nudzi...a teedysk.. łzy wywołuje jak to zawszze u mnie...
taki dzień deszczowy .. eh
.. ale nie najgorszy bynajmniej zaraz mykam do Taylor .. na pogaduchy .. musimy obgadać w co się ubieramy na imprezkę;D heh
i tak ogólnie pogadać..
jak dobrze że mam ją:))
Dziękuję:)
-
GóralkaNiskopienna: mała zmiana- wykreślam z obserwowanych ale dodaje do znajomych.
.. Korki z matmy z racji nie zaliczenia matury z głupiej obowiązkowej matmy;/ brakło mi 2 pkt co za porażka.. nienawidze matmy!!!! okropieństwo... siedzę nad książkami teraz.. i wgl.. oby było dobrze.. by się udało...mam taką nadzieję..
pada pada pada.. kiedy to słoneczko wyjdzie.. jeszcze troszku bym się poopalała no ..;/już praktycznie koniec miesiąca.. jeszcze troszkę i koniec wakacji czemu ?? co tak szybko... niee nie zgadzam się..
ostatnimi czasy nie weim co mam ze soba zrobić .. głupie myśli przechodza mi po głowie.. brak sensu wstawania rano.. by nie myślec o problemach .. zaczynam spzatac w domu,gotowac i robić inne takie tam czynności by tylko miec zajęcie.. by nie myslec o tym jak faceci moga ranić dziewczyny i to aż tak.. i że to mósi tak bolec no
rozterki serca.. już go nie mam .. każdy zabrał po kawałku a mi do życia nic nie zostawili...a teraz musze z tym wszystkim sobie jakoś radzić. dobrze że mam moją Taylor;* kocham Cię niuńka.. bardzo wiele dla mnie znaczysz i wiem że mnie doskonale rozumiesz..
<przytul>
w sobotę planujemy imprezę.. trzeba coś na siebie wdziać:D coś fajoskiego bardzo fajoskiego by sie dobrze czuć:))
czas się odpreżyc:)
pada pada pada.. kiedy to słoneczko wyjdzie.. jeszcze troszku bym się poopalała no ..;/już praktycznie koniec miesiąca.. jeszcze troszkę i koniec wakacji czemu ?? co tak szybko... niee nie zgadzam się..

ostatnimi czasy nie weim co mam ze soba zrobić .. głupie myśli przechodza mi po głowie.. brak sensu wstawania rano.. by nie myślec o problemach .. zaczynam spzatac w domu,gotowac i robić inne takie tam czynności by tylko miec zajęcie.. by nie myslec o tym jak faceci moga ranić dziewczyny i to aż tak.. i że to mósi tak bolec no
rozterki serca.. już go nie mam .. każdy zabrał po kawałku a mi do życia nic nie zostawili...a teraz musze z tym wszystkim sobie jakoś radzić. dobrze że mam moją Taylor;* kocham Cię niuńka.. bardzo wiele dla mnie znaczysz i wiem że mnie doskonale rozumiesz..
<przytul>w sobotę planujemy imprezę.. trzeba coś na siebie wdziać:D coś fajoskiego bardzo fajoskiego by sie dobrze czuć:))

czas się odpreżyc:)

-
GóralkaNiskopienna: ja co prawda juz nie uczę sie matmy ale i tak wakacje mam do kitu...;/ 3 tydz jestem chora;/
praktycznie nic się nie zmieniło.. codziennie spędzam czas na nauce.. robię zadanka.. i wgl. mam też korepetycje z tej matmy .. także oby mi poszło oby 3majcie kciuki
chcę się wyrwać coś zrobić ze sobą.. ehs a tak naprawdę nie wiem co robić z tym wszystkim . tyle myśli mi po głowie chodzi,tak trudno je poukładać...tak trudno je pojąć i to wszystko jest takie ciężkie...tak bardzo się chce czegoś a tak bardzo szybko jest to coś stracić...co za życie ..totalnie puste i takie szorstkie dla nas ludzi ,ludzi słabych...niby człowiek niczym nie zawinił robi tak jak Bóg nakazał a i tak spotykają go same nieszczęścia..
może to nauczka,może zupełnie co innego .. lecz zastanawia mnie fakt kiedy będzie w końcu lepiej chociaż odrobinę lepiej .. tyci tyci .. to by wtedy zupełnie zmienił się mój i innych świat...a jeśli wrócić do sprawy z Panem K.to bez zmian ,nadal się nie odzywa,nadal nic żadnego znaku .. a gdyby tak coś mi się stało,gdyby się o tym dowiedział ..jakby zareagował..?:(hmm jakie głupie myśli mi przychodzą..bez sensu dla jakiegoś faceta robić sobie i innym przykrość.. bez sensu!!!SUMMER ogarnij się...:(powinnam ehs.. moja druga ja bardziej na trzeźwo myśli.. czasem dobrze mieć taką druga siebie...to prawie tak jak Anioł Stróż...tak racja to sumienie...
już mi się wszystko miesza ..ten wpis jest taki nie wyraźny nie mogę dziś przekazać tego co chciałabym przekazać.. tak trudno mi skleić te myśli .. one tak wirują po mojej głowie...wstawać codziennie rano bez żadnego celu na dzień... bez natchnienia... tragedia...
utwór który przypomina mi i te dobre i te złe chwile...
chcę się wyrwać coś zrobić ze sobą.. ehs a tak naprawdę nie wiem co robić z tym wszystkim . tyle myśli mi po głowie chodzi,tak trudno je poukładać...tak trudno je pojąć i to wszystko jest takie ciężkie...tak bardzo się chce czegoś a tak bardzo szybko jest to coś stracić...co za życie ..totalnie puste i takie szorstkie dla nas ludzi ,ludzi słabych...niby człowiek niczym nie zawinił robi tak jak Bóg nakazał a i tak spotykają go same nieszczęścia..
może to nauczka,może zupełnie co innego .. lecz zastanawia mnie fakt kiedy będzie w końcu lepiej chociaż odrobinę lepiej .. tyci tyci .. to by wtedy zupełnie zmienił się mój i innych świat...a jeśli wrócić do sprawy z Panem K.to bez zmian ,nadal się nie odzywa,nadal nic żadnego znaku .. a gdyby tak coś mi się stało,gdyby się o tym dowiedział ..jakby zareagował..?:(hmm jakie głupie myśli mi przychodzą..bez sensu dla jakiegoś faceta robić sobie i innym przykrość.. bez sensu!!!SUMMER ogarnij się...:(powinnam ehs.. moja druga ja bardziej na trzeźwo myśli.. czasem dobrze mieć taką druga siebie...to prawie tak jak Anioł Stróż...tak racja to sumienie...już mi się wszystko miesza ..ten wpis jest taki nie wyraźny nie mogę dziś przekazać tego co chciałabym przekazać.. tak trudno mi skleić te myśli .. one tak wirują po mojej głowie...wstawać codziennie rano bez żadnego celu na dzień... bez natchnienia... tragedia...

utwór który przypomina mi i te dobre i te złe chwile...
-
niezapominajka18: Nie usunę. Chodzisz na korki z matmy z jakiegoś konkretnego powodu czy dla przyjemności?
-
GóralkaNiskopienna: nie martw się, jeśli będziesz uczyć się co dzień na pewno coś Ci w głowie zostanie i zdasz poprawkę;) Ja tez jestem kompletną dysmatematyczką ;)
i wszystko się powaliło .. ruiny wszystkich planów... K.się nie odzywa,unika mnie.. jak tak to spędzaliśmy wszystkie dni od bladego świtu do późnej nocy razem .. spacery,wycieczki,obiadki,kolacyjki...no wszędzie gdzie tylko można było być my byliśmy tam razem.. a tu nagle jak zaczęłam tylko pracować. tak jakby tego wcześniej nie było,tak jakby mnie już nie znał..tyle robię dla niego,tyle się staram a on nic ...nie widzi tego .. gdy mówi:"odezwę się" nie odzywa się...to tak boli.. a ja nadal czekam i się łudzę ...tyle razem spędzonych chwil ..takie momenty jak spacery po lesie,wyprawa na zachód słońca motorem przez las,by tylko zdążyć na zachód słońca oczywiście nad morzem..nawet fakt że nie zdążyliśmy ale było miło bo widziałam jak on się tym przejął i jak się starał...wtedy jadąc z nim na motorze złapałam się go i poczułam jak on przytrzymuje moje ręce ręką.. później jak pomagał mi wejść i zejść na plaże...wtedy trzymał moja rękę.. przez dłuższą chwilę.. nie chciałam żeby puszczał...chwile gdy wybraliśmy się na basen--> ja bez makijażu i wg.. a on "i tak pięknie wyglądasz nie przejmuj się tylko ja na Ciebie będę patrzył".. te chwile są nie zapomniane...tak bardzo mi brakuje jego obecności... sam fakt że jest inny od wszystkich mnie jakoś do niego ciągnie...i strasznie się przejmuje tym że on nie znajduje teraz czasu dla mnie.. może i za bardzo chcę mieć kogoś...?ale w dużym stopniu ten człowiek mi zaimponował ,był tak dobry jak nigdy nikt dla mnie dotąd... nie dostałam od niego żadnego buziaka ani nic z tych rzeczy i to mnie tak zafascynowało.. to że nie wychodzi przed orkiestrę...wydawało mi się że chce mnie lepiej poznać.. jednak teraz nic w tym kierunki nie robi... a ja już go znam na pamięć...
tak mi smutno jak przechodzę obok jego domku . widzę jak jest na podwórku ..nie spojrzy się.. a mi wtedy tak źle..:(zastanawiam się co mam robić by było jak dawniej by było tak magicznie.. by wszystko wróciło...jednak przy moim szczęściu to nie jest realne..
(!
teraz muszę przygotowywać się do poprawki z matmy (matura) zabrakło mi 2 pkt;/
(( przy ogłoszeniu wyników popłakałam się jak mała dziewczynka...
((nie dość że wszystko idzie nie tak to jeszcze to ..
teraz całe wakacje zmarnowane...:(muszę się wziąć w garść i dobrze się przygotować do poprawki .. bardzo mi na tym zależy..
BOŻE dopomóż!!:(proszę...ostatnio nic mi się nie udaje ten rok nie jest dobrym rokiem począwszy od 1 stycznia.. gdzie to wszystko się zaczęło;/
Pan Jackob zerwał ze mną.. jeden dzień po moim przyjeździe od niego;/
byłam w rozsypce na bal maturalny poszłam z kumplem mojej siostry i z siostrą... czułam się nie wyjątkowo jak powinnam tylko najgorzej w świecie najgorzej jak tylko można sobie to wyobrazić...
później nieudany egzamin na prawo jazdy i kolejny ...ehs.. miałam już dość.W szkole nie szło jak powinno.. ale jednak dałam radę.. tylko ze matura mi nie poszła no!!
;(bo średnią miałam 4:0 na koniec...ah szkoda mi już samej siebie.. poszłam do pracy by zapomnieć.. ale gdy dowiedziałam się o wynikach matur.. zrezygnowałam z pracy by tylko się uczyć by to nadrobić;/:(ciężko mi z tym wszystkim .. nie wiem jak mam podołać.. jestem taka słaba.
waga mi spadła.. jak ważyłam 65kg tak teraz nagle po 2 tyg może 3 tyg ważę już 57kg .. ten stres.. same problemy mnie wykończą.. bezsenność.. bóle głowy... przygnębienie ...
bardzo się boję..
((
proszę 3majcie kciuki bym zaliczyła tą poprawkę...
proszę:*
tak mi smutno jak przechodzę obok jego domku . widzę jak jest na podwórku ..nie spojrzy się.. a mi wtedy tak źle..:(zastanawiam się co mam robić by było jak dawniej by było tak magicznie.. by wszystko wróciło...jednak przy moim szczęściu to nie jest realne..
(!teraz muszę przygotowywać się do poprawki z matmy (matura) zabrakło mi 2 pkt;/
(( przy ogłoszeniu wyników popłakałam się jak mała dziewczynka...
((nie dość że wszystko idzie nie tak to jeszcze to ..teraz całe wakacje zmarnowane...:(muszę się wziąć w garść i dobrze się przygotować do poprawki .. bardzo mi na tym zależy..
BOŻE dopomóż!!:(proszę...ostatnio nic mi się nie udaje ten rok nie jest dobrym rokiem począwszy od 1 stycznia.. gdzie to wszystko się zaczęło;/
Pan Jackob zerwał ze mną.. jeden dzień po moim przyjeździe od niego;/
byłam w rozsypce na bal maturalny poszłam z kumplem mojej siostry i z siostrą... czułam się nie wyjątkowo jak powinnam tylko najgorzej w świecie najgorzej jak tylko można sobie to wyobrazić...
później nieudany egzamin na prawo jazdy i kolejny ...ehs.. miałam już dość.W szkole nie szło jak powinno.. ale jednak dałam radę.. tylko ze matura mi nie poszła no!!
;(bo średnią miałam 4:0 na koniec...ah szkoda mi już samej siebie.. poszłam do pracy by zapomnieć.. ale gdy dowiedziałam się o wynikach matur.. zrezygnowałam z pracy by tylko się uczyć by to nadrobić;/:(ciężko mi z tym wszystkim .. nie wiem jak mam podołać.. jestem taka słaba.waga mi spadła.. jak ważyłam 65kg tak teraz nagle po 2 tyg może 3 tyg ważę już 57kg .. ten stres.. same problemy mnie wykończą.. bezsenność.. bóle głowy... przygnębienie ...
bardzo się boję..
((proszę 3majcie kciuki bym zaliczyła tą poprawkę...
proszę:*
-
GóralkaNiskopienna: trochę tez nie fer z jego strony że nie odzywa sie akurat wtedy kiedy Ty kogoś najbardziej potrzebujesz..;/ ale nic na siłe i głowa do góry :) poprawki zawsze są łatwiejsze ;)
-
Waris21: oj kochana z tymi facetami zawsze tak juz jest...



-
Radi32:
-
Waris21:
-
GóralkaNiskopienna:
Pokaż wszystkie (3) ›